<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8590202372115748742</id><updated>2011-07-31T15:49:13.385+02:00</updated><category term='Rocky Horror Show'/><category term='show'/><category term='Joe Wright'/><category term='muzyka'/><category term='Solista'/><category term='wolne licencje'/><category term='Radiohead'/><category term='ściąganie plików'/><category term='dźwięki'/><category term='Liverpool'/><category term='spektakl'/><category term='transwestyta'/><category term='film'/><category term='kultura'/><category term='Nine Inch Nails'/><category term='ciuch change molka'/><title type='text'>Parafka</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://parafka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Molka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00641362412156895730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-5C4MTEsfy0I/TfTj4zgTzzI/AAAAAAAAY0A/03gdnakFITg/s220/_MG_0010.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>7</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8590202372115748742.post-3166026609480344128</id><published>2011-06-12T17:56:00.000+02:00</published><updated>2011-06-12T17:56:27.104+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciuch change molka'/><title type='text'>Im więcej robię, tym mniej mam czasu - logiczne</title><content type='html'>Istnieje powiedzenie mówiące o tym, że im więcej się robi, tym więcej - paradoksalnie - człowiek znajduje czasu. Bo musi.&lt;br /&gt;Jest to tak zwaną wierutną bzdurą, ponieważ prostym wyliczeniem można udowodnić, że:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;im więcej robisz, tym mniej masz czasu...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Czy jest to zatem tego warte? Może lepiej odpuścić, położyć się na kanapie i każde popołudnie, wieczór i weekend spędzać na leniwym omiataniu wzrokiem aktualnie zajmowanych pomieszczeń?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktualnie pracuję, zajmuję się dzieckiem (wyjątkowo swoim, a co!), prowadzę swoją firmę i jeszcze piszę różne teksty na zlecenie. Z &amp;nbsp;tego ostatniego już się wreszcie wycofuję, bo czas zrobić miejsce na coś nowego. Pół-prywatna inicjatywa "Ciuch-Change" nabiera bowiem tempa i zainteresowania, dlatego też - w związku z powyższymi matematycznymi ustaleniami - należy z czegoś zrezygnować, by móc robić coś innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważne, by w tym wszystkim nie zagubić najważniejszego...&lt;br /&gt;czerwonej szminki, paczki papierosów i kluczyków od auta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8590202372115748742-3166026609480344128?l=parafka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://parafka.blogspot.com/feeds/3166026609480344128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2011/06/im-wiecej-robie-tym-mniej-mam-czasu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/3166026609480344128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/3166026609480344128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2011/06/im-wiecej-robie-tym-mniej-mam-czasu.html' title='Im więcej robię, tym mniej mam czasu - logiczne'/><author><name>Molka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00641362412156895730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-5C4MTEsfy0I/TfTj4zgTzzI/AAAAAAAAY0A/03gdnakFITg/s220/_MG_0010.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8590202372115748742.post-5907487870219151922</id><published>2009-11-17T22:16:00.002+01:00</published><updated>2009-11-17T22:31:47.290+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='show'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='transwestyta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spektakl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rocky Horror Show'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Liverpool'/><title type='text'>Rocky Horror Show</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_koS5VmC62oI/SwMWHWdmjjI/AAAAAAAARSo/yoMUT40L--M/s1600/IMG_6634.JPG"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_koS5VmC62oI/SwMWHWdmjjI/AAAAAAAARSo/yoMUT40L--M/s320/IMG_6634.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405188293319364146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niesamowite przeżycie.&lt;/b&gt;&lt;div&gt;Fakt, że trzeba się było fatygowac do Liverpoolu tego nie zmienia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Najbardziej kultowy musical świata zrobił niezapomniane wrażenie na &lt;b&gt;1500-osobowej widowni&lt;/b&gt; w Empire Theatre, gdzie &lt;b&gt;95% osób było przebranych zgodnie z duchem musicalu&lt;/b&gt; bądź bezpośrednio za bohaterów spektaklu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Można to zobaczyc chociażby na tych &lt;a href="http://www.facebook.com/album.php?aid=11061&amp;amp;id=1797585091"&gt;zdjęciach&lt;/a&gt; ! Blisko 1500 osób przebranych za transwestytów, pokojówki i inne podobne postacie robi niezapomniane wrażenie. Zwłaszcza jak się jest jednym z nich! &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Historia dwójki typowych przedstawicieli burżuazyjnej klasy średniej w Wielkiej Brytanii lat 70-tych trafia w środku burzy do zamku, którego panem jest ekstrawertyczny transwestyta, który na modłę twórcy Frankensteina tworzy własnego idealnego kochanka. Pod wpływem jego działań, mniej lub bardziej perwersyjnych, w tych przypadkowych gościach wyzwalają się ukryte wyuzdane chucie, o których nie mieli pojęcia. &lt;b&gt;Rocky Horror&lt;/b&gt; &lt;b&gt;Show &lt;/b&gt;wywołuje podobne efekty na całej widowni. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Spektakl, który wywiera takie wrażenie nigdy nie pozostaje jedynie hermetycznym show na scenie. Tradycją fanów tego widowiska jest &lt;b&gt;wykrzykiwania swoich własnych odpowiedzi na najsłynniejsze kwestie bohaterów&lt;/b&gt;. Inwencja twórcza fanów jest do tego stopnia rozwinięta, że odtwórca głównej roli zapomniał ze śmiechu tekstu i nie wahał się do tego głośno przyznać. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Myślę, że za pół roku lub rok znów się wybiorę, gdy  będzie grany w Londynie, Dublinie czy innym polskim województwie. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8590202372115748742-5907487870219151922?l=parafka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://parafka.blogspot.com/feeds/5907487870219151922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/11/rocky-horror-show.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/5907487870219151922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/5907487870219151922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/11/rocky-horror-show.html' title='Rocky Horror Show'/><author><name>Molka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00641362412156895730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-5C4MTEsfy0I/TfTj4zgTzzI/AAAAAAAAY0A/03gdnakFITg/s220/_MG_0010.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_koS5VmC62oI/SwMWHWdmjjI/AAAAAAAARSo/yoMUT40L--M/s72-c/IMG_6634.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8590202372115748742.post-9167907789795035349</id><published>2009-11-05T19:15:00.001+01:00</published><updated>2009-11-05T19:47:49.313+01:00</updated><title type='text'>Na przystanku - z cyklu podsłuchiwacza</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Wiesz co synku, stoimy tu już dwadzieścia minut i ten tramwaj nie jedzie, ja nie wiem dlaczego tak się dzieje, kurcze, musiał być gdzieś jakiś wypadek, na pewno to przez tych przeklętych rowerzystów. Ja mam tyle rzeczy do zrobienia w domu, a muszę tu tkwić, przecież tu jeżdżą aż trzy linie, dlaczego żadna z nich nie jedzie!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- No, tak to się czasem zdarza. Jeśli wypadek był niedaleko, to żadna linia nie przejedzie przecież. – trzynastoletni chłopak stał z rękami w kieszeniach przypatrując się gołębiom na skraju chodnika. Zastanawiał się, jaki monolog usłyszałby, gdyby spytał, czy może im rzucić trochę chleba, który matka ma w siatkach. Jej nieustający słowotok przyprawiał go o zawrót głowy, a gdyby jeszcze w tych tyradach znajdowało się coś interesującego, bądź nowego, może byłby skłonny ich słuchać. Jednak machinalne wypowiedzi były jedynym, na co było go stać w obliczu kaskad niewybrednych epitetów, truizmów, gaworzenia-jak-do-dziecka i sprawozdań z jej pracy w biurze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Jak dzisiaj byłam w pracy, to wyobraź sobie, że Basia będzie miała siostrzeńca, niesamowite, bo ta jej siostra to już od dawna starała się o dzidziusia z tym jej mężem, ale naprawdę źle trafiła, bo to też warto się wiązać z takim nierobem, przecież on się niczym nie zajmuje, ani nawet właściwie na niczym się nie zna. Ja tego nie rozumiem, naprawdę. A jak było w szkole właściwie, dobrze się bawiłeś, nauczyłeś się czegoś nowego, kochanie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Tak, paru rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;Kobieta stała oparta o barierkę, siatki z zakupami postawiła sobie u stóp, w celu wygmerania z przepastnej torby ostatniego na dziś papierosa. Wraca w końcu do domu, tam nie będzie czasu na takie przyjemności. Ilekroć zdarzało jej się wracać do domu z synem, a miało to miejsce zazwyczaj dwa razy w tygodniu, odnosiła wrażenie, że jego ponadprzeciętna inteligencja, bystrość umysłu i trzeźwy osąd sytuacji, przewyższa jej i męża możliwości pojmowania. Mąż skończył zawodówkę, ona ma właściwie maturę, a i to z trudem, tymczasem syn był wyjątkowy pod każdym względem, wysławiał się w sposób, który nijak nie przypominał słów wypowiadanych przez żadne z nich. Często jego lakoniczne odpowiedzi sprawiały jej ból, jednak postanowiła za wszelką cenę tego nie okazywać.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Jak ja chodziłam do szkoły, to uczyli nas zupełnie czego innego wiesz, teraz chyba uczycie się więcej, a w ogóle to dzisiaj na obiad będzie twoja ulubiona zupa, no gdzie jest ten tramwaj! Skończyłeś już swój projekt do szkoły?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;Chłopiec stracił zainteresowanie gołębiami na rzecz swojego projektu, który dopracowywał od dwóch tygodni. Na fizykę trzeba było opracować własny wynalazek, wystarczyło go opisać słowami i opatrzyć ewentualnie obrazkami. Jednak on postanowił zbudować niewielką konstrukcję, która pozwoli gotować jajka dokładnie tyle czasu ile trzeba. Mała przeciwwaga ze zręcznie umieszczoną klepsydrą, wynurzająca jajko dokładnie po tylu minutach ile potrzeba do ugotowania jajka na miękko, co jest sztuką, która rzadko udawała się jego matce. Metoda prób i błędów nie przypadła do gustu ojcu, który upierał się, że jest to marnowanie jedzenia, jednak w obliczu obowiązku szkolnego jego argumenty słabły.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Prawie skończyłem, opracowałem już mechanizm, wiesz? Wszystko działa prawie idealnie, pracuję teraz tylko nad odpowiednią ilością piasku w klepsydrze, żeby jajko było idealnie miękkie. Tę klepsydrę też zrobiłem sam i mam nadzieję, że ten projekt zostanie zgłoszony do wojewódzkiego konkursu młodych wynalazców, bardzo chciałbym się tam dostać, ponieważ to ułatwia w późniejszym czasie wybór liceum, a wiesz, że chciałem iść do najlepszej klasy matematyczno-fizycznej. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Ja tam niczego nie rozumiem z tej matematyki, to jakaś magia dla mnie, ale dobrze kochanie, że robisz to co lubisz, to jest najważniejsze.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;Jakże żałował, że jego twórczy i wynalazczy entuzjazm spotykał się z wygładzonymi truizmami ze strony rodziców. Zachęcali go od niechcenia, jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, nie odczuwał w zasadzie prawdziwej chęci jego sukcesu czy dumy, lecz spokojne przyzwolenie na dziecięce wybryki, do których zdecydowanie nie zaliczał się jego projekt. On już dawno z tego wyrósł i chce robić ważne rzeczy. Nie miał do nich o to żalu, jednak czasami miał ochotę, by mu w czymś pomogli lub kupili mu książkę o wielkich wynalazcach, którą widział niedawno w sklepie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Projekt muszę oddać pojutrze, więc dziś i jutro będę cały czas nad tym pracował. Przyjdę tylko na kolację. A w czwartek rano zrobię w kuchni próbę generalną i ugotuję rano jajka. – jego chłopięcy entuzjazm zachwycił stojącego nieopodal pana w wełnianym swetrze, oraz w tandetnej kamizelce, w której ukrywał piersiówkę, jednak nie zachwycił matki chłopca.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Przecież mówiłam ci, że dzisiaj przychodzi ciotka z wujkiem i z Jędrzejem, będziesz musiał się nim jakoś zająć.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- A jak mam niby skończyć mój projekt w takim razie?!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Zrobisz go jutro, przecież sam mówiłeś, że już kończysz. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Ale mamo! To wymaga pracy! I dziś, i jutro!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Trudno, najwyżej pokażesz mu twój projekt, może go to zaciekawi. – ucięła matka kończąc papierosa i wyrzucając go niezręcznie do studzienki kanalizacyjnej. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Jasne… raczej pogra w grę komputerową, którą mi kupiliście na gwiazdkę. Ja i tak w nią za dużo nie gram, a on lubi taki rzeczy. Ja popracuję nad projektem, to dla mnie ważne. – chłopiec ze skrzywioną miną, pogardliwie kopnął kapsel od piwa leżący na chodniku. Potoczył się wprost za niedopałkiem matki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- A dla mnie ważne jest, żeby potem ciocia do mnie nie dzwoniła i nie opowiadała, że nie zająłeś się Jędrkiem. Pomyśli jeszcze, że nie umiemy cię wychować! – oburzona kobieta poszła sprawdzić ile spóźnia się już ich tramwaj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Wiem co zrobię – powiedział, gdy wróciła z niezadowoloną miną – zrobię z niego audytorium i przedstawię mu mój projekt, tak jak zamierzam go przedstawić przed klasą pojutrze. To będzie coś! &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;- Zrobisz z niego co?! ... Żebym ja tylko później od ciotki nie usłyszała, że...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-family:georgia;"&gt;...ale przerwał jej nadjeżdżający właśnie, przepraszający w swoim jestestwie za spóźnienie, tramwaj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span style=" font-family:&amp;quot;Courier New&amp;quot;;mso-bidi-Times New Roman&amp;quot;font-family:&amp;quot;;font-size:10.0pt;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8590202372115748742-9167907789795035349?l=parafka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://parafka.blogspot.com/feeds/9167907789795035349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/11/na-przystanku-z-cyklu-podsuchiwacza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/9167907789795035349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/9167907789795035349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/11/na-przystanku-z-cyklu-podsuchiwacza.html' title='Na przystanku - z cyklu podsłuchiwacza'/><author><name>Molka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00641362412156895730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-5C4MTEsfy0I/TfTj4zgTzzI/AAAAAAAAY0A/03gdnakFITg/s220/_MG_0010.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8590202372115748742.post-2238926228808088710</id><published>2009-11-01T12:40:00.002+01:00</published><updated>2009-11-01T12:43:30.746+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dźwięki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ściąganie plików'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Joe Wright'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Solista'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Wrażliwość wiolonczelisty</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_koS5VmC62oI/Su10QSeU-uI/AAAAAAAAP28/2F0FbKtDclI/s1600-h/robert_downey_jr_in_the_soloist_wallpaper_2_800.jpg" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 125px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_koS5VmC62oI/Su10QSeU-uI/AAAAAAAAP28/2F0FbKtDclI/s200/robert_downey_jr_in_the_soloist_wallpaper_2_800.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399099351472863970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: bold; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Całkowicie modne i szeroko eksploatowane są obecnie stwierdzenia typu „muzyka jest moim życiem”, „bez muzyki nie potrafię żyć” i podobne. Oczywiście, lubię posłuchać, doceniam, ale pasjonatką nie byłam nigdy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-weight: normal; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Tymczasem film „&lt;a href="http://www.filmweb.pl/f458759/Solista,2009"&gt;Solista&lt;/a&gt;”  (reż. Joe Wright) sprawił, że nieruchoma, oglądałam czystą muzykę w absolutnym skupieniu i w uniesieniu, którego się po sobie nie spodziewałam.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Historia obdarzonego niewyobrażalnym talentem człowieka, którego dotyka schizofrenia. Przerywa studia na Julliard School i wyprowadza się z domu gnębiony permanentnym poczuciem zagrożenia. Zarabia na życie, jako bezdomny, graniem na zniszczonych skrzypcach, którym pozostały dwie sfatygowane struny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Tymczasem spod jego rąk jak fala energii i płyną smugi dźwięków, które wtapiając się w obraz i szum Los Angeles zmieniają ten kawałek przestrzeni w sposób jednocześnie chwilowy i nieodwracalny. Niesamowitych, czystych i zdecydowanych dźwięków trudno spodziewac się po dziwacznie ubranym jegomościu, ciągnącym za sobą wózek pełen kolorowych rupieci. Tymczasem w tych chwilach, kiedy dotyka instrumentu przestaje być bezdomnym mieszkańcem L.A., staje się natomiast samą muzyką.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Nie należę do osób, które fascynują się muzyką klasyczną, tymczasem ten film zrobił na mnie niewiarygodne wrażenie. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W niedzielny poranek, a także wczesne popołudnie, kiedy słońce zalewa pomarańczowe drzewa za moim oknem, ścieżka dźwiękowa z tego filmu przenosi mnie na chwilę do wczorajszych chwil kiedy „oglądanie muzyki” stało się wydarzeniem szczególnym, ciepłym i niesamowicie zmysłowym.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Oczywiście ścieżka dźwiękowa – nielegalnie ściągnięta. Polecam!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8590202372115748742-2238926228808088710?l=parafka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://parafka.blogspot.com/feeds/2238926228808088710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/11/wrazliwosc-wiolonczelisty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/2238926228808088710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/2238926228808088710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/11/wrazliwosc-wiolonczelisty.html' title='Wrażliwość wiolonczelisty'/><author><name>Molka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00641362412156895730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-5C4MTEsfy0I/TfTj4zgTzzI/AAAAAAAAY0A/03gdnakFITg/s220/_MG_0010.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_koS5VmC62oI/Su10QSeU-uI/AAAAAAAAP28/2F0FbKtDclI/s72-c/robert_downey_jr_in_the_soloist_wallpaper_2_800.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8590202372115748742.post-7674373528743271868</id><published>2009-10-28T20:44:00.005+01:00</published><updated>2009-10-28T20:51:54.725+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ściąganie plików'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wolne licencje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Radiohead'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nine Inch Nails'/><title type='text'>Wirtualni piraci vs. hegemonia koncernów</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Specyficzna więź pomiędzy twórcą a jego dziełem została swego czasu uhonorowana nimbem świętości. Oczywiście nikt tego nie neguje. Tymczasem nie trzeba być nadwrażliwym obserwatorem, żeby zauważyć, jak istotną rolę odrywają jednak dolarowe zielone. Wydawać by się nawet mogło, że im bardziej o zielone chodzi, tym bardziej ów nimb jest intensywniejszy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Tymczasem, jak się okazuje, w przypadku znanych twórców, niewiele mają oni do powiedzenia. Hegemonia koncernów wydawniczych i fonograficznych (oraz pozostałych) do dziś korzysta z globalnej ekspansji. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby reprezentowali rzeczywiste interesy twórców. Tymczasem twórca (kimkolwiek by był) jest pchniętym do pługa barankiem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;I tak sobie to trwało, do czasu kiedy wykształciła się generacja 2.0. Systemy p2p urosły w siłę i szczerze – kto dziś nie ściąga żadnych plików?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Koncerny ruszyły więc do walki, niczym kulawi rycerze artystycznej królewny. Że „złodzieje”, że „piraci”, że „zabójcy prawdziwej kultury”. W imię, oczywiście, zieleniny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Trochę trudno jednak było zareagować wspomnianym koncernom na wieść, że ich królewna broni się sama: Nine Inch Nails wydali płytę (Ghosts I-IV) i udostępnili ją za darmo w Internecie, to samo Radiohead (In Rainbows), a także wielu innych twórców. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Przykładem jak potrzebne są w obecnej sytuacji takie manewry, jest chociażby &lt;/span&gt;&lt;a href="http://creativecommons.pl/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Creative Commons&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;, &lt;/span&gt;&lt;a href="http://take-me.pl/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Fundacja Twórcy Możliwości&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt; czy &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.jamendo.com/pl/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Jamendo&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;. Inicjatywy dysponujące narzędziami, dzięki którym odbiorca &lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;naprawdę&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt; ma możliwość zbliżyć się do sztuki. Nie każdy może sobie pozwolić na kupno wszystkich filmów, które chciałby obejrzeć ani płyt wszystkich zespołów czy wokalistów, których lubi. A rozwijać by się chciał – to jak?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Entuzjaści wolnych licencji tworzą coraz silniejszą grupę, pretendującą do silnego lobby, które traktuje Internet jako demokratyczne i rewolucyjne narzędzie propagowania idei.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Ja też popieram. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8590202372115748742-7674373528743271868?l=parafka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://parafka.blogspot.com/feeds/7674373528743271868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/10/wirtualni-piraci-vs-hegemonia-koncernow.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/7674373528743271868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/7674373528743271868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/10/wirtualni-piraci-vs-hegemonia-koncernow.html' title='Wirtualni piraci vs. hegemonia koncernów'/><author><name>Molka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00641362412156895730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-5C4MTEsfy0I/TfTj4zgTzzI/AAAAAAAAY0A/03gdnakFITg/s220/_MG_0010.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8590202372115748742.post-8488040225115143775</id><published>2009-10-25T16:02:00.005+01:00</published><updated>2009-10-25T18:48:31.989+01:00</updated><title type='text'>Sens i bezsens</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Zainspirowana dyskusją z &lt;/span&gt;&lt;a href="http://benfranklin.bloog.pl/?ticaid=68fca"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Benfranklinem&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; na temat oddolnych inicjatyw, jako realnej siły reagowania na zastaną rzeczywistość, przyjrzałam się nieco bliżej artykułowi Marcina Janasika ("Obywatelskość kontrolowana" Obywatel 3/(47)2009), który opisuje zależność organizacji pozarządowych od państwa, wobec którego często występują.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Zarówno blogerzy polityczni, jak i wiele innych - bardziej kolektywnych - inicjatyw pojawia się i stanowi coraz bardziej dynamiczną siłę, która wywiera wciąż rosnący wpływ tak na społeczeństwo, jak na szeroko rozumianą władzę (czy miałaby być ona władzą dziennikarską czy polityczną). &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;W związku z tym, że obserwujemy pewnego rodzaju walkę Dawida z Goliatem, Goliat wykorzystuje swoje możliwości nie mniej sprytniej od Dawida. Jak bowiem pisze Janasik "nawet fundusze, wydawałoby się, nastawione na promocję "obywatelskości", zastrzegają najczęściej, że wszelkie przejawy działalności "politycznej" organizacji ubiegających się o wsparcie, są po prostu zabronione. Wyjaśnię: za działalnosc polityczną uważa się w tym środowisku każdą działalnosc publiczną". Oczywiście - jak to ktoś uroczo ujął - nie będą przecież robić w gniazdo, w którym siedzą. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Oznacza to, organizacje te nie mogą zbierać podpisów pod żadną petycją, nie mogą organizować antyrządowych pikiet, sprzeciwów obywatelskich i innych podobnych wydarzeń.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Jednakże mimo takiego stanu rzeczy, organizacje te nie pozostają bezradne. Na porządku dziennym jest zarówno prowadzenie działalności społecznych sławnym już "własnym sumptem", jak korzystanie z pieniędzy sektora prywatnego (reklamy na stronach www, w wydawanych czasopismach, na wydarzeniach). I jakoś się kręci... Radzą sobie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Pozostaje jedynie pytanie, jak będzie rozwijać się działalność takich inicjatyw jak 15-letni &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.rozbrat.org/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Rozbrat&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;, czy czasopismo &lt;/span&gt;&lt;a href="http://take-me.pl/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;TAKEME&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;. &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.glosnasamotnosc.pl/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Głośna Samotność&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt; - kawiarnia wzorowana na warszawskim Czułym Barbarzyńcy - również powinna była być dofinansowana z sektora publicznego, jednak prowadzone tam polityczne debaty te środki zablokowały. Od października kawiarnia została zamknięta.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Wnioski nasuwają się same.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8590202372115748742-8488040225115143775?l=parafka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://parafka.blogspot.com/feeds/8488040225115143775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/10/sens-i-bezsens.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/8488040225115143775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/8488040225115143775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/10/sens-i-bezsens.html' title='Sens i bezsens'/><author><name>Molka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00641362412156895730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-5C4MTEsfy0I/TfTj4zgTzzI/AAAAAAAAY0A/03gdnakFITg/s220/_MG_0010.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8590202372115748742.post-4191430106197821487</id><published>2009-10-24T18:03:00.004+02:00</published><updated>2009-10-24T18:43:38.329+02:00</updated><title type='text'>Oszczędność czasu, miejsca i wysiłku</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;W czasach tak szumnie zwanego kryzysu, idea oszczędzania stała się nad wyraz popularna. &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Co jednak istotne, wszelkie odsłony oszczędności wprowadzamy do naszego życia niemal automatycznie, często o tym nawet nie myśląc. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W zasadzie nawet nie wypada wspominać o takich oczywistościach jak „2 w cenie &lt;/span&gt;&lt;st1:metricconverter productid="1”" st="on"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;1”&lt;/span&gt;&lt;/st1:metricconverter&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt; czy „oszczędzaj z (nazwa firmy)” lub też „szybciej i taniej z (nazwa firmy)”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Jednak również w kwestii językowej, znawcy tematu (do których miałam należeć, ale tak z lenistwa jak i innych powodów – nie jestem) zgłębiają istotę językowej oszczędności.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Znane wszystkim „4u”, „2nite” czy „2B” są jedynie powszechnie używanymi wynalazkami, które stały się zrozumiałe zarówno dla użytkowników języka angielskiego, jak i osób, które eksploatują angielskie możliwości językowe dla uproszczenia komunikacji. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Które w tym zakresie może i jeszcze jest uproszczeniem, jednak ekspansja tego typu konstelacji sprawia, że zamiast ułatwiać, nadawcy często tworzą hybrydę hermetycznie ograniczonego kodu, zrozumiałego tylko dla „wtajemniczonych”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;We Francji cyber-langage stał się do tego stopnia popularny, że jego zwolennicy i entuzjaści tworzą wiadomości, w których każde słowo jest zasadniczo zmienione (i rzecz jasna skrócone). Znający język francuski nie zawsze rozszyfrują zdanie typu „Slt G v1 2m1 j’tapLDkej’pe”, które znaczy ni mniej ni więcej co „salut, je viens demain, je t’appelle dès que je peux” („cześć, przyjeżdżam jutro, zadzwonię do Ciebie, tak szybko, jak to możliwe”).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Tego typu użytkowanie języka jest oczywiście pewnego rodzaju sposobem ekspresji, jakimś &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;raison r’être, &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;a pierwotny cel – oszczędność czasu i miejsca w SMSie – został zastąpiony przez szerszą ideologię bycia cool&amp;amp;trendy, jakkolwiek jest to zrozumiałe czy potrzebne.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W Polsce – ze względu na z grubsza spółgłoskowy charakter języka – język nie został zmodyfikowany za pomocą tych samych zmian. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to ograne już „3m się”. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Oczywiście, można twierdzić, że to młodzież, dzieci bawią się w takie skróty, jednak kto z nas nie używa anglojęzycznych skrótów, które wyrażając tyle samo co rozbudowane zdania? Chociażby LOL, IMHO, WTF, BRB czy AFK. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Żeby była jasność – ja nie potępiam. Rozmyślam raczej nad tym, jak zmieniły się językowe standardy, jak ranga kolokwializmów wspięła się na wyżyny stając się „stylem pisarskim” i „skuteczną formą przekazu”. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;Czy to oznacza, że znajdując w doskonale wydanej książce zdania typu „no i poszliśmy sobie do tej speluny, nic się nie działo, bez sensu…” zaraz obok pełnego erudycji i polotu opisu owej speluny, idziemy w stronę mieszania jedwabiu z błotem, co – rzecz jasna – obecnie ma być sztuką? O gustach się nie dyskutuje, to oczywiste, ale pewne zestawy, w jakimś sensie powodują u mnie wewnętrzny zgrzyt.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-size:small;"&gt;W porządku, zakończę bez puenty, jakiekolwiek argumenty pozostają stronnicze.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8590202372115748742-4191430106197821487?l=parafka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://parafka.blogspot.com/feeds/4191430106197821487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/10/oszczednosc-czasu-miejsca-i-wysiku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/4191430106197821487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8590202372115748742/posts/default/4191430106197821487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://parafka.blogspot.com/2009/10/oszczednosc-czasu-miejsca-i-wysiku.html' title='Oszczędność czasu, miejsca i wysiłku'/><author><name>Molka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00641362412156895730</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-5C4MTEsfy0I/TfTj4zgTzzI/AAAAAAAAY0A/03gdnakFITg/s220/_MG_0010.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
